Moja droga do siebie

Dowiedz się, jak korzystać z uważności na co dzień

 

Droga Czytelniczko, drogi Czytelniku,

 
jesteś na stronie poświęconej praktyce uważności. Zrobiłam ją po to, żeby opowiedzieć Ci o swoich doświadczeniach w tej dziedzinie, a także zaproponować odmianę życia. Małymi krokami można zajść bardzo daleko, lecz najpierw trzeba dobrze wytyczyć kierunek.
Zachęcam Cię do podróży w stronę wewnętrznego spokoju, akceptacji siebie i odważnego angażowania się w to, co dla Ciebie najważniejsze. Ja też podróżuję. Praktykuję uważność od dwóch lat, niedługo będę certyfikowanym nauczycielem mindfulness. Choć musisz przejść tę drogę samodzielnie, myślę, że parę rzeczy mogę Ci podpowiedzieć... 

 

 

Zacznij żyć uważnie, teraz

Zobacz, jakie korzyści to przynosi

Powrót do strony głównej

Zdjęcie moje z misą

Warto wiedzieć, że:

praktyka uważności nie zabiera czasu, lecz go dodaje.

Skupienie umysłu sprzyja efektywności w codziennych zajęciach - to "efekt uboczny" praktyki.

praktyka uważności nie łączy się z żadną wiarą, religią, ideologią, systemem przekonań...

... aczkolwiek uczy życzliwej, akceptującej postawy wobec siebie i innych.

pierwsze efekty praktyki mogą przyjść szybko i bez wysiłku.

Żeby jednak zmiany były trwałe i głębokie potrzeba czasu oraz wytrwałości.

praktyka uważności jest dla każdego, bez względu na wiek czy formę fizyczną..

Do ćwiczeń nie trzeba siadać w lotosie na podłodze. Ich długość i czas można dopasować do siebie, do życiowych okoliczności.

różne praktyki prowadzą do tego samego celu.

Mówi się nawet o różnych drzwiach prowadzących do tego samego pokoju. Uczymy się technik i sprawdzamy, co nam służy.

Uczestnicy warsztatów o uważności:

caret-down caret-up caret-left caret-right

Uważność okazała się brakującym elementem w moim życiu. W pracy, na co dzień często jestem poza strefą komfortu. Uważność pozwala mi szybciej wrócić do mojej bezpiecznej strefy. Zauważyłam też efekt uboczny tych ćwiczeń (może tak miało być): w końcu zwróciłam się do tych sfer życia i tych tematów, od których dawniej odwracałam głowę. Jestem na początku drogi zwanej „uważność”, ale wiem na pewno, że będę dalej rozwijała się w tym kierunku.

Iwona AleBabka

Uważność jest czymś naprawdę niesamowitym. Niby to takie proste, a z drugiej strony takie trudne. Zrozumienie na czym uważność polega, pomogło mi bardzo, lecz nie jest jeszcze możliwe, żebym ją czuła w pełni. Mam nadzieję, że będę miała siłę i motywację, żeby się rozwijać i pracować nad nią dalej.

AniaNonka

Uważność pomaga w życiu i warto ją rozwijać. Żyjemy na co dzień bardzo szybko, ciągle się gdzieś spieszymy; uważność pozwala zwolnić, przez chwilę popatrzeć z boku na siebie i na sytuację, odetchnąć i uspokoić się. To są efekty krótkoterminowe treningu. Chciałabym wypracować w sobie styl życia z uważnością, aby móc doświadczyć długotrwałych efektów.

Agnieszka

Uważność pomogła mi skupić się na chwili obecnej, na tym, co robię tu i teraz. Dzięki warsztatom zrozumiałam, że każda rzecz, którą robię świadomie, jest ważna dla mnie.

Kasia

Uczestnicy warsztatów o warsztatach:

Warsztaty były niesamowite. Na pierwszym spotkaniu kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać, warsztaty były tak naprawdę pierwszą okazją, gdy o uważności usłyszałam i zrozumiałam, czym jest. Wcześniej coś, gdzieś słyszałam, ale dopiero na warsztatach zrozumiałam. (...) Warsztaty poza samą uważnością dają też poczucie bezpieczeństwa, budują wiarę w siebie i dają odwagę.

AniaNonka
[Zapisując się na warsztaty] zależało mi na poprawie pamięci i lepszej koncentracji; do tego zauważyłem, iż potrafię lepiej panować nad emocjami. Mogę przebywać w grupie znajomych i nie czuć żadnych lęków - zresztą czemu miałbym je czuć, skoro teraz potrafię skupić się na samej rozmowie? Warsztaty dały mi lepsze wyciszenie, i co za tym idzie, lepsze skupienie na czytaniu i rozmowie z innymi ludźmi. Mam więcej chęci do życia, planów oraz lepsze o sobie zdanie 🙂

Paweł R.
Z czystym przekonaniem mogę powiedzieć, że warsztaty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Szłam tam z myślą wyciszenia się, znalezienia spokoju, i znalazłam to, ale najważniejsze było rozpoczęcie pracy nad sobą. Dowiedziałam się wiele o sobie, poznałam fantastycznych ludzi, którzy dużo wnieśli w moje przemyślenia, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami. Zaszłam też w nieznane mi dotąd „rewiry”.
Iwona AleBabka

Niestety nie uczestniczyłam w całym cyklu zajęć, ale oceniam je zdecydowanie pozytywnie. Już przez tych kilka spotkań nauczyłam się, że tu i teraz jest najważniejsze i żeby skupiać się na dobrych chwilach (nawet jeśli dotyczą spraw drobnych i krótkotrwałych) i nie rozpamiętywać tego, co negatywne.

Agnieszka

Z dziennika uważności

Uważnie się spieszę
dyskusja: Brak komentarzy

Osoby, które były na moich zajęciach, pewnie zdziwią się na wieść o tym, jak chaotyczne bywa moje życie, jak wiele w nim pośpiechu. W rzeczywistości nieustannie z czymś pędzę.   Dzięki praktyce uważności lepiej rozumiem swoje granice i zwykle nie … Czytaj dalej

O zaletach posiadania ręki w gipsie przed świętami
Krótka rozprawa w punktach pisana lewą ręką*
dyskusja: Brak komentarzy

Nasz mózg tak działa, że raczej skupiamy się na negatywnych aspektach życia. Ale ja pójdę pod prąd i zrobię inaczej!   Gdy masz prawą rękę w gipsie to:   Robisz rzeczy po kolei, jedną po drugiej   Robisz różne rzeczy … Czytaj dalej

Idę na randkę
(Z cyklu „uWażne przyjemności”)
dyskusja: Brak komentarzy

Nie wiem, czy chodzicie na randki, ja od jakiegoś czasu chodzę. Bardzo je lubię, a ponieważ Was też lubię, więc uchylę rąbka tajemnicy.   Może to kwestia wieku, ale tak się składa, że moje randki najczęściej odbywają się w domu. … Czytaj dalej

W zamkniętym lesie
(letnie wspomnienie)
dyskusja: Brak komentarzy

Tego dnia złamałam kilka zakazów. Najpierw przyjaciółka przewiozła mnie samochodem za szlaban informujący o zamknięciu drogi. Wszystko zostało zarejestrowane i następnego dnia zdjęcie samochodu, którym jechałyśmy, ukazało się w lokalnej prasie. Potem weszłam na szlak mijając tabliczkę z napisem „Szlak … Czytaj dalej

Uważnie dojeżdżam
dyskusja: Brak komentarzy

Ostatnio najważniejszym czasem w ciągu dnia stały się dojazdy. Może pomyśleliście, że brak mi wartościowych zajęć albo że niezbyt trafnie ustalam życiowe priorytety. Nie wykluczam, że macie rację, ale nie w tym rzecz.   Dojazdy są tym jedynym czasem w … Czytaj dalej

O tym, jak się zachwyciłam obieraniem ziemniaków (serio!)
dyskusja: Brak komentarzy

Przywykliście pewnie, że ludzie w internecie pokazują wszystko (dzieci, zagraniczne wczasy, zwierzaki), i w takim towarzystwie zdjęcie mojego gara z obieranymi ziemniakami jest szalenie awangardowe, prawda? 🙂   I teraz muszę Was jakoś przekonać, że nie staram się być chorobliwie … Czytaj dalej

Jak zostałam wojownikiem współczucia
dyskusja: Brak komentarzy

Dlaczego współczucie aż tyle zmienia? Opowiadałam Wam o motywacji w uważności: że się zmienia. Ludzie przychodzą na kurs i czegoś sobie po nim obiecują. Na przykład, że będą podchodzić do życia z większym spokojem, że nie będą się zamartwiać albo … Czytaj dalej

Co się wydarzy podczas „Warsztatów uważności na trawie”?
dyskusja: Brak komentarzy

  Jeśli czytasz ten wpis, zakładam, że zapisałaś się lub zapisałeś na Warsztaty uważności 2 września o godz. 11 w Parku Kościuszki (albo to rozważasz).   Pamiętaj, że obowiązują zapisy! Odbywają się za pośrednictwem e-maila (nie, nie wystarczy kliknąć ikonkę … Czytaj dalej